|
|
  Znaczek KS Pogoń Blachownia
|
Ponad 4 miesiące kibice piłki nożnej oczekiwali na wznowienie rozgrywek ligowych z udziałem Pogoni Blachownia. Pogoń, po rundzie jesiennej i jednym meczu rundy wiosennej rozegranym w ubiegłym roku, zajmowała 12. miejsce w tabeli z 18 zdobytymi punktami.
Do drużyny przed rozpoczęciem rozgrywek powróciło trzech zawodników dobrze znanych z występów w barwach Pogoni: Marcin Czechowicz, Marcin Kaniowski i Wojciech Turek. Skład wzmocniło również dwóch nowych graczy: Janusz Duras z Błękitnych Aniołów oraz Sławomir Cieśla z drużyny Orła Psary Babienica. Trzej zawodnicy: Przemysław Makowski, Piotr Sienkiewicz, Tomasz Sobczak opuścili szeregi Pogoni Blachownia i będą występować w drużynie Sparty Siedlec Duży.
W słoneczne, sobotnie przedpołudnie na stadionie w Blachowni, mimo przedświątecznych przygotowań, zjawiło się ponad 160 kibiców piłki nożnej. Mecz, w którym Pogoń Blachownia podejmowała drużynę Unii Kalety, rozpoczął się punktualnie o godzinie 11.
Spotkanie lepiej rozpoczęli goście z Kalet stwarzając kilka sytuacji podbramkowych. Po kilkunastu minutach gra wyrównała się, nasi piłkarze zaczęli stwarzać coraz groźniejsze sytuacje. Najlepszą okazję do zdobycia prowadzenia w pierwszej połowie miał Robert Galon, gdy znalazł się 2 metry przed bramką rywali, jednak ostro atakowany przez obrońcę Unii oddał strzał ponad poprzeczkę. W pierwszej połowie spotkania nie oglądaliśmy bramek.
W drugiej połowie walka toczyła się w środkowej części boiska, raz jedna, raz druga drużyna przeprowadzała składne ataki. Niestety, w 55. minucie za faul na środku boiska otrzymał drugą żółtą i w rezultacie czerwoną kartkę obrońca Pogoni - Janusz Duras. Goście zaatakowali z większym animuszem, co przyniosło efekt w postaci gola strzelonego w 67. minucie.
Kilka minut po stracie bramki kolejne osłabienie Pogoni, boisko za drugą żółtą kartkę (za zachowanie w ocenie sędziego uznane za niesportowe) musiał opuścić kapitan Pogoni - Robert Galon.
Ambicja i sportowa złość nie pozwoliła poddać się piłkarzom Pogoni, to oni, mimo braku dwóch zawodników, zaczęli stwarzać więcej sytuacji sprzyjających zdobyciu wyrównującego gola. Jednak rzuty wolne i akcje po licznych rzutach rożnych nie przynosiły rezultatu w postaci zdobytej bramki.
Najładniejszą akcję oglądaliśmy w wykonaniu obrońcy Pogoni Blachownia - Piotra Glińskiego, który przed bramką Kalet próbował głową pokonać bramkarza gości, piłka jednak przeleciała nad poprzeczką.
Sędzia przedłużył spotkanie o 3 minuty. Niestety, mimo dobrej gry w osłabieniu, naszym zawodnikom nie udało się zdobyć bramki. Pogoń w pierwszym ligowym meczu uległa Unii Kalety 0:1.
Do ciekawostek można zaliczyć liczbę kartek, które otrzymali nasi piłkarze. Mimo że mecz nie należał do szczególnie brutalnych było ich aż 9, z czego 2 czerwone, czyli zaledwie kilka mniej kolorowych kartoników niż w całej poprzedniej rundzie!
Na wyróżnienie w ocenie kibiców zasłużyli dwaj młodzi obrońcy Pogoni: Piotr Kotas oraz Piotr Gliński, który powrócił do gry po wyleczeniu kontuzji. Obaj dobrze radzili sobie w formacji obronnej, również między słupkami pewnie poczynał sobie Łukasz Urbańczyk.
Skład Pogoni Blachownia:
1.Łukasz Urbańczyk
6.Janusz Duras 15' 55' 
8.Jakub Ciupiński 25' 14.Marcin Czechowicz 37'
5.Piotr Gliński 90'
4.Piotr Kotas 65'
3.Jakub Rech 75' 15.Sławomir Cieśla
13.Robert Galon 26' 77' 
21.Michał Wręczycki
17.Patryk Pasieka 75' 20.Piotr Lamik
9.Tomasz Piątkiewicz
11.Marcin Kaniowski 60' 16.Mateusz Korbel
|